Wstęp
Artykuł jest przypomnieniem i rozszerzeniem istotnych myśli,
jakie słyszeliśmy na wykładach naszych przyjaciół,
kiedy mówili o budowaniu Kościoła.
Wskazywały one na 2 aspekty życia chrześcijańskiego.
Jeden z nich pragnę poruszyć w tym artykule:
Przypominając pewne myśli a także dodając nowe.
Mam nadzieję, że poniższy tekst będzie inspiracją,
by jeszcze wielu w naszym kraju dowiedziało się
o Bożej miłości!
Po pierwsze - Bóg buduje Kościół!
Mat.16,18 /...zbuduję kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go”/
Słowa te wielokrotnie przewijały się podczas konferencji.
Szczególnie powtarzane w wykładach pastora Sammiego.
Moim zdaniem są fundamentem na którym mamy się oprzeć nasze działania
dotyczące budowania Kościołów- zborów.
To jest Kościół Pana ! Nie nasz.
Nie powstanie inaczej niż przez Jego „metody” stosowane na co dzień.
Po drugie - Bóg buduje Kościół przez Miłość !
To jest Boża metoda...
Może to zbyt technicznie nazywać miłość metodą. Ale tak jest.
Metodą otrzymania wrzątku jest postawienie naczynia z wodą na źródle ognia!
Jak woda zamienia się w parę wodną, dzięki procesowi podgrzewania
tak serca ludzi zmieniają się gdy jest im okazywana miłość.
Otwarcie na okazaną miłość jest początkiem otwarcia się na Boga!
Miłość..?
TAK ale do KOGO?
czyli „Trzy rodzaje miłości”
A. Miłość do siebie nawzajem. - „po tym wszyscy poznają żeśmy uczniami Jezusa!”
Ponieważ to Jego pierwsze przykazanie skierowane do uczniów i naśladowców.
Miłość do kościoła czyli – braci i sióstr. Miłość dopuszcza do siebie innych ludzi.
Miłość nie tworzy elit. Miłość jest czysta. Miłość daje bez kalkulacji. Miłość łączy.
Miłość daje innym się rozwijać. Miłość towarzyszy innym by mieć prawo ich korygować.
Miłość koryguje by zbudować! Miłość jest cierpliwa...
Ew. Jana 13.34-35
„Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. (35) Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.”
B. Miłość do własnej rodziny – aby nie było tak jak pisze św Paweł do Tymoteusza...
/I Tym.5,8/ „A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego. „
Kol 3:19
„Mężowie! Miłujcie żony wasze, a nie bądźcie surowymi przeciwko nim” /Biblia Gdańska/
Efezjan 5:25
„Mężowie! miłujcie żony wasze, jako i Chrystus umiłował kościół i wydał samego siebie za niego”
Marek 10,9
„Co Bóg złączył człowiek niechaj nie rozdziela”
Wspaniałe świadectwa jak Bóg działa przez małżeństwa!
/Teresa i Daniel, Magda i Zibi, Sam i Szanon i inne pary małżeńskie których nie wyliczam- bo brakłoby miejsca jak choćby Bary i Linda czy Mariusz i Lidzia i inni.../
Jak jedność w małżeństwie co do danej sprawy jest kluczem do sukcesu !O to warto zabiegać! Ponieważ sukces jest podwójny: jest to sukces osobisty kochających się małżonków a przede wszystkim sprawy Królestwa mogą iść do przodu właśnie z powodu tej jedności !
Bóg przemawia zarówno do wierzącego męża jak i jego żony na temat kierunku ich wspólnej drogi i powołania. Warto o tym pamiętać! Warto do tego powracać!
C. Miłość do niezbawionych a w tym są : katolicy,protestanci, ludzie innych wyznań, Żydzi
i wszyscy odrzucani przez tzw. „porządnych” w znaczeniu faryzejskim ludzi którzy z grzesznikami nie chcą mieć nic wspólnego. To ci odrzucani przeze...mnie i jak się dobrze zastanowisz także przez ciebie. Tacy którzy jawnie grzeszą i co imprezują w nocnych lokalach a potem mają podkrążone oczy i łeb ich boli gdy przychodzą do pracy w poniedziałek.
To są mieszkańcy noclegowni i schronisk dla bezdomnych.
Jakuba 2.14-16
Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić? (15) Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im powszedniego chleba, (16) a ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, cóż to pomoże?
Łukasza 6:27
(27) Ale wam, którzy słuchacie, powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą,
Młodzież.
Ludzie młodzi są zagrożeni narzucającym się z niebywałą dotychczas intensywnością,
złem świata w reklamie i mediach, przez rozbite rodziny, przez natrętnie reklamowane zachowania homoseksualne. To zło czasu współczesnego. Plus to co zawsze stanowiło zagrożenie dla życia młodych ludzi alkohol i narkotyki.
W naszym życiu niejednokrotnie spotkamy i będziemy spotykać osoby które weszły w te rzeczy.
Zranieni i przytłoczeni potrzebują się spotkać z miłością – Boga okazaną przez człowieka.
-Ci którzy kochają Boga nie odrzucają młodzieży, podają rękę,okazują miłość,niezależnie od wyglądu, zapachu, czy słownictwa.
Ludzie Starsi
To kolejny gwóźdź Bożego programu pod tytułem 'Ewangelizacja przez Miłość!'To kolejny element Bożego programu
„Ewangelizacja przez Miłość!'
/ Do niedawna w kręgach chrześcijańskich mówiło się „Ewangelizacja przez przyjaźń”
Widać jak Bóg nas edukuje... Już sama przyjaźń nie wystarczy... A co z tymi z którymi trudno jest się zaprzyjaźnić? Po prostu trzeba ich kochać i nie szukać w tym swego!/
Sami z pewnością byśmy tego nie wymyślili będąc w jakiś sposób pod wpływem negatywnego spojrzenia na ten przedział wiekowy!Przy całym obecnym kulcie młodości i pięknego ciała
starsi nie pasują.
Lekceważy się ich zdanie, czy uczucia bo są coraz mniej potrzebni w zdrowym bijącym się o swoje społeczeństwie. Strącani na margines zaczynają się liczyć gdy idzie o wybory. Ponieważ można ich łatwo zmanipulować przez piękne hasła-...w które nasi staruszkowie wciąż wierzą!
Gdy tymczasem oni odchodzą sprzed naszych oczu niepostrzeżenie...
Kto im powie o zbawieniu?
„Oto jestem poślij mnie!” Czy znajdzie się ktoś podobny do Izajasza? /Ks Izajasza 6.8/
Kto włączy się w dawanie prawdziwej nadziei na życie wieczne?
Nie jest to wygodny temat...
A przecież są to nasi rodzice, dziadkowie, nasi sąsiedzi, ludzie na ulicach wiosek, miast i miasteczek! Módlmy się aby także do nich Bóg wysłał swoich „posłańców”
Ponieważ dla nich jest to naprawdę ostatnia godzina. Może to Ty...
Podsumowanie:
Wymieniłam to co najbardziej mi leżało i leży na sercu.
Dobro rodziny jest największym dobrem.
Szczególnie gdy jest atakowana z wielu stron.
My chrześcijanie nie posiadamy szczepionki na wszystkie bolączki naszego świata.
Jednak znamy Jezusa! On pokonał moc piekła i śmierci.
Tylko od nas zależy, na ile stosujemy to zwycięstwo w naszym życiu!
Otwórzmy oczy,że pola gotowe są do żniwa!
Nie zniechęcajmy się trudnościami!
Nie lekceważmy Bożych zasad w swoim życiu!
Błogosławioną rzeczą będzie usłyszeć kiedyś:\
Dobrze Sługo dobry i wierny!
Magda Mnich
15.08.2009
-Emanuel jest z nami!
-A My z Emanuelem.. też?
;-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz